Opis:Opona zaprojektowana z myślą o trenażerach. Jest cichsza niż normalna opona. Specjalna mieszanka gumy, którą zastosowano w tej oponie, minimalizuje nagrzewanie, ślizganie i wycieranie się opony oraz zapewnia możliwość wygenerowania wysokiej mocy. Opona nie jest przeznaczona do jazdy w terenie. Rozmiary: 700x23, 26x1,25.
Komentarz: Opona na trenażer wydaje się bajerem, ale kto spróbował używać na trenażerze zwykłej gumy ten pewnie zmienił zdane. Podstawową zaletą opony tacxa jest żywotność. Zwykła opona na trenażerze znika w zastraszającym tempie, kilka użyć i opona jest już mocno starta. Opona tacxa wytrzymała już trzy sezony i jeszcze bardzo dobrze się trzyma. Zwykła opona ścierając się oblepia rolkę, przy tacxie nic takiego nie występuje. Zwykła opona potrafi się tak nagrzać, że czuć zapach palonej gumy. Opona tacxa nagrzewa się zdecydowanie słabiej i nigdy nie było zapachu palonej gumy. Co do hałasu to w porównaniu do zwykłego slicka różnica jest nie duża, podobnie mała jest różnica w ślizganiu się opony na rolce. | wyslane z adresu IP: 95.49.29.36
Ocena produktu:
Opinia nadesłana przez Punkxtr dnia: 20.02.2012
Komentarz: Kupno opony specjalnie na trenażer dla wielu jest sensowne niczym specjalne czapki do Nordic Walking, super-niezbędne rękawiczki dla kierowców osobówek, czy absolutnie konieczne skarpetki dla poławiaczy krabów. 99,9% z nas jeździ na zwykłych slickach a oponę za "stówkę" do jazdy pod strzechą uznaje za wymysł szaleńca. Tak więc kręcimy sobie w domu przy akompaniamencie dźwięków zarezerwowanych dla fabryk produkujących silniki odrzutowe. Żona przedkłada u prawnika dokumenty rozwodowe, a dzieci od roku mają nieleczoną nerwicę. A ojciec dalej pedałuje w najlepsze na slicku za 20 zł. i cieszy się, jaki jest oszczędny. Cóż, podobnie było ze mną z tą drobną różnicą, że zainwestowałem w porządną, jak mi się wydawało, oponę. Hałas był jednak tak dokuczliwy, że rozważałem zmianę trenażera (Tacx Flow), a sąsiedzi nie mówili o mnie inaczej, jak ten "p#$&b z 10 piętra". Ostatnią deską ratunku było dla mnie kupno specjalistycznej opony Tacx. Wydawałoby się czynność tak oczywista, jak jedzenie czy spanie. Ale przecież statystyczny Polak podczas wystąpienia problemów, instrukcję obsługi czyta na samym końcu. Opona zapakowana jest w kartonowe pudełko bez jakiejkolwiek informacji n/t minimalnej wartości ciśnienia; podana jest tylko górna granica. Można ją kupić w przedziale cenowym ok. 90-115 zł. Ja niestety przepłaciłem mieszcząc się w górnym poziomie. Testowana wersja to 26x1,25". Plusem jest niebieski kolorek pasujący do mojego SID-a A.D. '98 ;-) Opona jest oczywiście zwijana, a położenie jej na wadze pokaże 450,1g. :-) Na obręcz wchodzi dość ciasno (potrzebne jest użycie łyżki), ale i bezproblemowo. Od razu dobrze się układa. Robi też wrażenie dość "mięsistej"; do jej produkcji użyto raczej miękkiej gumy. Poprzednik, Vredestein, w rozmiarze 1,35" wydaje się węższy. Opona nie posiada oczywiście bieżnika, jej czoło jest łyse. Wyposażono ją natomiast w równoległe do obwodu pasy, mające na celu powstrzymanie nadmiernego jej nagrzewanie się. Wyregulowałem docisk, skalibrowałem trenażer i czas na pierwszą jazdę. Czy ja na pewno ruszyłem? Dlaczego jest tak cicho? Muszę przyznać, że bardzo sceptycznie podchodziłem do tematu wyciszenia hałasu. Spodziewałem się raczej prawie niezauważalnego jego spadku. Tymczasem jest cichusieńko i mam wrażenie, że teraz mógłbym trenować choćby w nocy. Po zejściu z roweru okazuje się, że opona pozostawiła na rolce dość gruby pas gumy, czy raczej czegoś wyglądającego na stopiony talk przemieszany z gumą. Dziwne, bo w przypadku normalnych opon nigdy coś takiego nie miało miejsca. Zacząłem się obawiać, że opona bardzo szybko dokona swojego żywota. Na szczęście podczas drugiego i kolejnych treningów sytuacja się nie powtórzyła. Podsumowując, dla mnie produkt właściwie pozbawiony wad. Jeśli coś działa na tym poziomie, mogę za niego odpowiednio zapłacić. Opona nie "bije", jest świetnie wykonana i co najważniejsze jazda na trenażerze przestaje być wreszcie katorgą z dźwiękiem w komputerze wyrywającym bębenki z uszu. Zastosowana mieszanka gumy zapewnia też lepsze trzymanie się rolki i docisk można nieco poluzować. Niektórzy wspominają, że nie należy zostawiać jej dociśniętej do rolki, a kończąc trening nie powinno się używać hamulca, tylko pozwolić na samoistne zatrzymanie. W innym wypadku może to spowodować odkształcenie. Profilaktycznie tak właśnie robię. Jest to naprawdę jeden z nielicznych produktów, który mogę polecić w 100 procentach. W dodatku jest tak ładna, że z chęcią kupiłbym drugą na przód ;-) | wyslane z adresu IP: 195.254.175.222