Author (rowery) ERA 3.0 Opinia nadesłana przez ona dnia: 22.05.2012 Komentarz: co takiego ma ten rower ze kosztuje prawie 14 tyś złotych wolałabym samochod kupic za te pieniadze!!!!!troche poniosło kogos z ta cena to nie ameryka i hollywod. | wyslane z adresu IP: 77.254.72.149 Ocena produktu:
BBB Dualhead Opinia nadesłana przez yaro1986 dnia: 21.05.2012 Komentarz: Ta końcówka była montowana w drogich modelach pompek BBB. Jak na końcówkę pompki serwisowej jest zdecydowanie za mało trwała. Po roku użytkowania zaczęły się pojawiać problemy ze szczelnością na połączeniu końcówka-wentyl. Używam praktycznie tylko wentylów typu presta. Pierwsze kłopoty pojawiły się przy pompowaniu kół szosowych. Powyżej 6 atm powietrze zaczynało uchodzić a przy 8 atm końcówka zaczynała spadać z wentyla. Po kolejnych 4-5 miesiącach napompowanie koła szosowego było nie możliwe bez czyjejś pomocy gdyż końcówka szybko spadała. Małe ciśnienia jeszcze były znoszone. Oponę mtb dało się napompować choć powyżej 3 atm zaczynały się nieszczelności, i powietrze uciekało. Zmuszony byłem owijać wentyle folią, czy taśmą izolacyjną ale po jakimś czasie i to nie pomagało. Nawet jak ktoś dociskał końcówkę do wentyla to powietrze uciekało. Samemu już nawet opony mtb nie dało się naprawić. Gdy końcówka kończyła żywot bo już praktycznie nie dało się pompować to pękł drut mocujący zacisk. Niby końcówka wytrzymała rok bez problemów, ale to było użytkowanie domowe. Czyli napompowanie roweru szosowego 2-3 razy w tygodniu i od czasu do czasu roweru górskiego plus okazjonalne wykorzystanie przez kogoś z domowników, zimą sporadycznie użycie do napompowania koła do trenażera. W serwisie rowerowym ta końcówka pewnie wymagałaby bardzo częstych zmian, na szczęście montaż jest banalny, wystarczy na wężyk założyć zakrętkę, wepchnąć końcówkę główki w wężyk i zakręcić zakrętkę.
Ze szczelnością z wentylem schradera nigdy nie było kłopotu, ale z tym typem końcówka była wykorzystywana okazjonalnie. O ile ze szczelnością problemu nie było to czasem była ona wręcz zbyt duża i ciężko było ściągnąć końcówkę z wentyla.
Kłopotem jest dostępność. Niestety końcówkę jest ciężko dostać, a z zamówieniem u dystrybutora również bywają kłopoty.
Podsumowując: do zastosowań domowych na pewno się sprawdzi jednak w serwisie trwałość może być za krótka. | wyslane z adresu IP: 83.9.248.170 Ocena produktu:
Author Wind Opinia nadesłana przez Pavlo dnia: 15.05.2012 Komentarz: Kask ten kupiłem w lutym 2011 roku. Długo szukałem odpowiedniego, który by mnie usatysfakcjonował. Podobały mi się kaski firmy MET, ale kosztowały od 200 zł wzwyż. To mnie trochę przeraziło i postanowiłem znaleźć coś tańszego. W pewnym sklepie ujrzałem ten kask firmy Author i od razu mi się spodobał. Gdy Pani Sprzedawczyni powiedziała mi że kosztuje on zaledwie 75 zł to kazałem tylko zapakować. Dopasuje się on na każdą głowę. Ma całkiem niezłą wentylację dzięki 17 otworom. Ma przydatny daszek, który chroni przed Słońcem i dopełnia całości kasku. Dobrym rozwiązaniem jest również siateczka nad daszkiem, która kilka razy uchroniła mnie przed zderzeniem z osą czy też zwykłą muchą. Daszek jak sugerują producenci jest odpinany, ale powiem szczerze że nigdy nie jechałem bez, bo źle wtedy to wygląda. Powłoka kasku nie jest klejona co może się wydawać kolosalną wadą, ale wg mnie to nie ma żadnego znaczenia. Jeśli ktoś się wywróci to i tak kask będzie do wymiany i tak, więc to żadna wada. Kask jak na swoją bardzo niską i atrakcyjną cenę jest dość lekki i bardzo ładny, ale to kwestia gustu. Na koniec powiem tylko tyle, że choćby nie wiem jak ktoś szukał taniego kasku to takiego ładnego za mniej niż 80 zł na pewno w Polsce nie znajdzie. Gorąco POLECAM !! | wyslane z adresu IP: 83.26.41.97 Ocena produktu:
Kenda Khan antyprzebiciowa Opinia nadesłana przez Pavlo dnia: 15.05.2012 Komentarz: Mam te opony już prawie 2 lata. Kupiłem je do roweru crossowego. Sprzedawca polecał mi je, a więc zaryzykowałem. Marka KENDA nie jest uznanym producentem, zdecydowanie przegrywa z takim potentatem jak Schwalbe, ale tylko na papierze. W rzeczywistości przejechałem na tych oponach 7000 km i miałem raz, tak tylko jeden raz "kapcia" ! Słuchając moich znajomych, którzy łapią gumę kilka razy w sezonie jestem zdumiony. Albo ja mam niewyobrażalne szczęście, albo te opony są rewelacyjne. Przez 2 lata jeździłem zarówno w deszczu, podczas mrozu, w upale, po suchym asfalcie i gorącym szutrze. Sprawdzają się zarówno na śliskim asfalcie jak i piaszczystej leśnej dróżce. Ja osobiście mam wersję 700 X 35C DRUT ANTYPRZEBICIOWA i muszę przyznać że ta opona nie jest zbytnio wąska, ale dzięki wkładce antyprzebiciowej jeździmy taką powierzchnią opony jak niemal rowery szosowe co oczywiście zmniejsza powierzchnię tarcia i ułatwia szybką jazdę. Opona ma dobry bieżnik. Jest on płaski na środku z rowkami w kształcie litery V na wypadek deszczu. Na skraju opony są wybrzuszenia które bardzo pomagają w czasie jazdy po piasku czy też innym grząskim terenie. Najlepsze jest to że owe wybrzuszenia nie biorą udziału w czasie normalnej jazdy po asfalcie, jedynie podczas skręcania co minimalizuje ryzyko uślizgu. Podsumowując jestem bardzo, ale to bardzo zadowolony z tej opony. Gdybym nie szykował się na wielotygodniową wyprawę to pewnie bym ich nie wymieniał, bo jeszcze nie są bardzo starte i do 10000 km na jednym komplecie mógłbym bez problemu dociągnąć. Owe opony zmieniam przed rajdem rzecz jasne na te same tylko nowe. Wielu polecało mi firmę Schwalbe, a konkretnie mówiąc model Marathon Plus Tour za 149 zł ! Ale ja wybrałem skromne opony Kendy za 39 zł i nie żałuję. Moi znajomi mają po kilka kapci w roku, a ja dopiero jednego przez dwa lata. Jak widać pozory mylą i nie wszystko co tanie musi być złe. Te opony są dowodem na to że nie trzeba wcale przepłacać aby mieć jakość w swoim rowerze. POLECAM ! | wyslane z adresu IP: 83.26.41.97 Ocena produktu:
Radon ZR Race 29er SL 9.0 Opinia nadesłana przez tobias dnia: 14.05.2012 Komentarz: Hallo,habe Interesse andem Radon zr race 29er 9 oder 7 in der Grösse 20Zoll.Gruß Tobias | wyslane z adresu IP: 89.13.250.99 Ocena produktu:
Mavic Cosmic Carbone SR Opinia nadesłana przez yaro1986 dnia: 14.05.2012 Komentarz: Całkiem porządne koła. Może nie są przesadnie lekkie lecz jak na połączenie aluminium i karbonu jest całkiem dobrze. Koła sprawiają wrażenie tandetnych, jakby to była zabawka. Szprychy z włókna węglowego wydają się strasznie delikatne, jakby miały pęknąć przy byle dziurze w drodze. Uginają się pod palcami bez większego problemu (na szczęście ponoć są wymienne ale cena takiej szprychy zapewne powali na kolana). Karbonowy stożek pełni chyba tylko funkcję aerodynamiczna, natomiast chyba system nośny jest aluminiowy. Wysoki stożek z dużym napisem jest bardzo efektowny z wyglądu ale po bliższych oględzinach już taki niesamowity nie jest. Gnie się pod palcami, wydaje się być zrobiony z laminowanego papieru i zdecydowanie nie sprawia solidnego wrażenie. Na początku strach wsiąść na rower z tymi kołami. Na szczęście wszystkie obawy mijają wraz z przejechanymi kilometrami. Koła okazują się naprawdę bardzo mocne. Wytrzymują nasze dziury bez żadnego uszczerbku, nie centrują się i nawet przy zawodniku ważącym ponad 90kg nic złego kołom się nie dzieje. Koła okazały się naprawdę bardzo sztywne, sprinty, mocne zaciągi na mazowieckich pagórkach na tych kołach nie robią wrażenia. Koła wydają podczas jazdy charakterystyczny dźwięk. Oczywiście większość tego typu kół ma inny odgłos niż koła klasyczne, ale tu np w porównaniu do tokenów dźwięk jest wyraźniejszy. Podejrzewam, że odpowiedzialne są za to aerodynamiczne szprychy które mają większa powierzchnie niż tradycyjne szprychy stalowe. Oczywiście koła znakomici się nadają do jazdy po płaskim. Im szybciej jedziemy tym bardziej można odczuć zalety dobrej aerodynamiki. Duża powierzchnia boczna kół ma niestety też swoje wady, a przekonamy się o tym gdy będziemy jechać przy bocznym wietrze lub wyprzedzi nas tir. Naprawdę trzeba uważać gdy wyprzedza nas samochód ciężarowy lub gdy zawieje wiatr z boku bo można stracić panowanie nad rowerem. Tłumienie drgań nie jest rewelacyjne, nie odczuwam żeby było lepiej niż na klasycznych obręczach aluminiowych z niskim profilem. Karbonowe szprychy może poprawiają tłumienie, ale czy tak jest rzeczywiście to nie wiem gdyż nie miałem styczności z modelem ze stalowymi szprychami. Opony wchodzą bez większego trudu, część da się założyć rękami do niektórych warto zastosować łyżkę. Wyjątkiem były opony panaracera które plastikowymi łyżkami nie udało mi się, nałożyć, dopiero serwisowymi metalowymi. Cena jest wysoka, nawet bardzo wysoka i wydaje mi się trochę przesadzona mimo, że koła są naprawdę dobre. Stożek wydaję się tak tandetny, że przy takiej cenie jest to trochę dziwne. Oczywiście wiem, że inni producenci w niektórych modelach też mają "papierowe" stożki (z tego co pamiętam z targów to chyba bontrager tak miał), nie mniej za taką cenę wolałbym coś co nie wygląda jak z fabryki zabawek. | wyslane z adresu IP: 83.31.139.62 Ocena produktu:
Author GripLock 11 Opinia nadesłana przez yaro1986 dnia: 11.05.2012 Komentarz: Bardzo efektowne chwyty ale jednak nieco za drogie. Używałem ich nie całe dwa lata. Na początku guma wydawała się dość twarda przez co nie przyjemnie jeździło się bez rękawiczek i dłonie lekko się ślizgały. Po jakimś czasie guma chyba lekko się starła i zrobiła się miękka i przyjemna, a także ustąpiło ślizganie się dłoni. W rękawiczkach o ślizganiu się nie było mowy. Po zakręcane końce oczywiście uniemożliwiają obracanie się chwytów. Śruby których użyto do skręcania chwytów są niskiej jakości. Po pół roku były już pokryte rdzawym nalotem, a jak je zdejmowałem po niemal dwóch latach to był kompletnie pordzewiałe. Przy takiej cenie można było użyć lepszych śrub. Gripy są ładne i dobrze się w nich trzyma kierownice, gruba guma dobrze tłumi drgania ale guma zbyt łatwo się wyciera. W miejscach gdzie na dłoniach spoczywa największy ciężar już po roku starła się "perforacja" antypoślizgowa. Po niemal dwóch latach w mokrych warunkach gripy zaczynały się robić śliskie ponieważ były niemal łyse. Kosztujące połowę mniej zakręcane chwyty futury (choć na pewno nie tak efektowne) wytrzymywały podobnie długo a dłonie również się nie ślizgały. Z chwytów byłem zadowolony jednak wysoka cena sprawia, że nie stały się ponownym wyborem. | wyslane z adresu IP: 95.49.34.91 Ocena produktu:
Kellys LockOn gel Opinia nadesłana przez Kielbikp dnia: 11.05.2012 Komentarz: Świetne chwyty. Dzięki aluminiowym, dokręcanym obejmom , chwyty nie przesuwają się na kierownicy. Miękki żelowy materiał, z którego wykonane są chwyty redukuje drgania podczas szaleństw na wyboistej drodze. Można spokojnie jeździć bez rękawiczek - nie powodują odcisków na rękach. Zdecydowanie polecam. | wyslane z adresu IP: 62.87.254.252 Ocena produktu:
Kellys Spider Opinia nadesłana przez Kielbikp dnia: 11.05.2012 Komentarz: Świetny rower dla ludzi rozpoczynających przygodę z hobbystyczną jazdą mtb. Bicykl świetnie się sprawuje zarówno na długich trasach asfaltowych, jak również podczas terenowych szaleństw. Polecam dokupienie sobie rogów - przy standardowej kierownicy może być trochę niewygodnie podczas długich tras. Stylowo i dokładnie wykonane elementy roweru jeżeli będą odpowiednio używane i konserwowane umilają i ułątwiają jazdę w każdym terenie. Dla osób używających Kellysa w czasie deszczowych wypraw zalecam błotniki z szerokiej gamy dostępnych modeli Kellys.Fantastycznym rozwiązaniem jest blokada amortyzatora w kierownicy - bardzo usprawnia to jazdę po asfalcie - rower jest bardziej usztywniony. Jako właściciel Kellysa zachęcam do zakupu. Stosunek ceny do jakości oraz frajdy jaką daje Kellys Spider jest odczuwalny już po pierwszej dłuższej przejażdżce tym znakomitym rowerem. | wyslane z adresu IP: 62.87.254.252 Ocena produktu:
Unibike Zethos Opinia nadesłana przez Syco dnia: 08.05.2012 Komentarz: Jeden z najlepszych rowerów crossowych na rynku w trójstronnym stosunku cena-jakość-wyposażenie. Dzięki zastosowaniu profesjonalnych opon Schwalbe pewnie trzyma się tak asfaltu, jak i traktów leśnych. Przyczepność, ze względu na przeznaczenie roweru, ale i jego znikomą wagę, gorzej wypada na tzw. kocich łbach, szczególnie w cyklu miejskim.
Warto przyjrzeć się bliżej modelowi Zethos w kontekście długich wypraw turystycznych z sakwami przede wszystkim ze względu na małą wagę "wyjściową", poważny osprzęt Deore, czułe hamulce tarczowe i zaawansowany widelec Suntour.
Przekonującym dodatkiem ze strony producenta jest wyposażenie tego modelu Unibike'a w stabilną nóżkę, jednak nie obyło się bez uchybień. Zauważalny jest brak - w porównaniu z rocznikiem 2011 - przydatnej regulowanej sztycy oraz mostka, co sprawia wrażenie "usztywnienia" roweru, ale w żaden sposób nie wpływa na komfort jazdy. W wersji tegorocznej zdecydowano się zmienić lakier na matowy, co ostatecznie wpłynęło na zmianę wizerunku Unibike Zethos (dobór kolorów i nazwa firmy).
| wyslane z adresu IP: 88.156.81.22 Ocena produktu: